Wywiad z Katarzyną Gajgał
To był dla nas najważniejszy mecz w tym turnieju. Kilka dni temu nie udało nam się wygrać z Holandią, dlatego musiałyśmy zwyciężyć – powiedziała reporterowi Wiadomości24.pl polska siatkarka Katarzyna Gajgał.
Dobry wieczór, Adam Sęczkowski, portal internetowy Wiadomosci24.pl, rozmawiam z Kasią Gajgał po zwycięskim meczu z Rosjankami. Witam cię serdecznie.
Witam wszystkich.
Kasiu, jak się czujecie jako pogromczynie drużyny, która do tej pory na tych mistrzostwach nie przegrała?
Tak. Do tej pory Rosjanki wygrywały wszystkie mecze. Czujemy się świetnie po dzisiejszym spotkaniu. Cieszymy się, że dobrze zagrałyśmy, że pokonałyśmy Rosję. To był dla nas najważniejszy mecz w tym turnieju. Kilka dni temu nie udało nam się wygrać z Holandią, dlatego musiałyśmy zwyciężyć. Z szatni wyszłyśmy bardzo skoncentrowane i to dało nam zwycięstwo.
Czy jutro możemy spodziewać się waszej wygranej z Bułgarią?
Musimy wyjść i zagrać jak najlepiej, bo Bułgaria też świetnie sprawuje się na turnieju.
Nie miałem okazji wcześniej z wami rozmawiać. Jak wam się podoba atmosfera w Hali Arena Łódź?
Atmosfera jest super; organizacja, jak wszystkich turniejów siatkówki w Polsce stoi na bardzo wysokim poziomie, wszystko jest dopięte na ostatni guzik. O cokolwiek człowiek poprosi to wszystko jest. Przyznam się jeszcze, że jestem zaskoczona tym obiektem, ponieważ jak weszłyśmy na pierwsze treningi to hala wydawała się nam kolosem, że nie wyobrażałyśmy sobie jak można grać, a jednak jak jeszcze ludzie przyjdą i wypełnią trybuny to fantastycznie się rozgrywa mecze tu w Łodzi.
Czego mogę wam życzyć? Wygranej z Bułgarią? Zdobycia medalu?
Nie. Ja myślę, że nam trzeba życzyć zdrowia i ewentualnie dobrej gry, bo jeżeli mają być medale to będą, nie mamy na razie co deklarować, ciężkie zespoły przed nami, a my jeszcze jesteśmy uzależnione od tego co zrobi jutro Rosja.
W imieniu wszystkich internautów – czytelników portalu internetowego Wiadomosci24.pl jak i całej załogi portalu tego właśnie całej reprezentacji życzę. Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję bardzo. Pozdrawiam.
Aby awansować do półfinału, Polki muszą wygrać w czwartek z Bułgarią, a Rosja nie może zwyciężyć Holandii. Jeśli mecz zakończyłby się zwycięstwem Rosji 3:2, Polska, by awansować, musi wygrać z Bułgarią wynikiem 3:0.
Jaki jest najlepszy wiek, aby zacząć trenować łyżwiarstwo figurowe?
Zacząłem jeździć, gdy miałem cztery lata, ale to nie jest reguła. Przyjmuje się, że najlepiej rozpocząć treningi w wieku 4-6 lat. Im wcześniej, tym lepiej, bo młodsze dzieci szybciej się uczą.
Jakie wskazówki miałby Pan dla rodziców, którzy chcieliby, aby ich dzieci uprawiały łyżwiarstwo figurowe wyczynowo?
Najważniejsza wskazówka to cierpliwość. Trzeba poświęcić na ten sport dużo czasu, a postępy czasem przychodzą szybko, ale najczęściej powoli. Dziecko, które rozwija się wolniej, może również osiągnąć sukcesy. Talent nie zawsze przekłada się na wyniki.
Startował Pan w zawodach już w wieku dziewięciu lat. Czy uważa Pan, że przez łyżwiarstwo stracił Pan swoje dzieciństwo i młodość?
Staram się na to nie patrzeć w ten sposób. Moje dzieciństwo było inne, ale dzięki łyżwiarstwu zwiedziłem cały świat. W tamtych czasach moich rodziców nie byłoby stać na takie podróże. Nie żałuję swojego dzieciństwa i młodości.
W 1986 roku w wieku zaledwie 20 lat wyjechał Pan do Stanów Zjednoczonych. Jakie wtedy były warunki treningowe w Polsce?
W letnich miesiącach nie mieliśmy lodu do trenowania. W halach sportowych w Polsce rozmrażano lodowiska i organizowano tam targi czy koncerty. W cyklu treningowym łyżwiarzy dwa czy trzy miesiące bez lodu to naprawdę duża strata, podczas gdy w innych krajach łyżwiarze mogli trenować przez cały rok. My przez te miesiące trenowaliśmy „na sucho” na trawie lub na sali gimnastycznej.
Grzegorz Filipowski – trzykrotny uczestnik igrzysk olimpijskich (1984, 1988, 1992), brązowy medalista mistrzostw świata (1989), wicemistrz (1989) i brązowy medalista mistrzostw Europy (1985). Czego zabrakło Panu by wspiąć się na sam szczyt?
Oj, to trudne pytanie (śmiech). My przecieraliśmy szlaki polskiego łyżwiarstwa na arenie międzynarodowej. Było nam ciężko. Nie mieliśmy zawodników na bardzo wysokim poziomie i nie mieliśmy tradycji z tym sporcie. W tamtych czasach i z tamtym starym typem sędziowania ciężko było przebić się do tej czołówki. Poza tym ilu było zawodników z USA, Kanady czy ZSRR, którzy trenowali łyżwiarstwo figurowe, a ilu z Polski?
Często wraca Pan myślami do swoich wspaniałych występów i sukcesów, które sprawiły, że ma Pan swoje miejsce w encyklopedii?
Powiem Panu, że niezbyt często. To już właściwie przeszłość, bardzo miła, ale jednak przeszłość (śmiech).
